Soda Dungeon

Na hory­zon­cie dostrze­ga­cie góry i jaski­nię w kształ­cie czaszki, a przed nią polanę z tawerną. Z jaskini docho­dzą nie­przy­jemne odgłosy, więc w pierw­szej kolej­no­ści odwie­dza­cie lokalną knajpę, by dowie­dzieć się co nieco o ota­cza­ją­cym Was świe­cie. W oczy rzuca Wam się ubogi wystrój i nie­do­bór gości. Samotny męż­czy­zna upija się sodą przy barze, a wła­ści­ciel lokalu spo­gląda na Was wycze­ku­jąco. Zama­wia­cie kiep­ską sodę, roz­po­czy­na­cie kon­wer­sa­cję i tak dowia­du­je­cie się, że w górach miesz­czą się opa­no­wane przez potwory lochy, co nie służy pro­wa­dze­niu inte­re­sów. Męż­czy­zna suge­ruje, że może mogli­by­ście oczy­ścić oko­licę z pomio­tów pie­kieł i tym samym wes­przeć lokal­nych przed­się­bior­ców. Wpraw­dzie nie jeste­ście typo­wym łowcą przy­gód, ale… ale wie­cie, jak może­cie pomóc sobie, bar­ma­nowi i miej­sco­wej spo­łecz­no­ści.

W dniu dzi­siej­szym Szy­mas recen­zuje dla Was Soda Dun­geon, tj. dar­mową (F2P) grę RPG z walką w sys­te­mie turo­wym, w któ­rej zbie­ramy dru­żynę, urzą­dzamy rajdy na lochy, zara­biamy złoto i inwe­stu­jemy w lokalny han­del alko… tj. sodą. Czy tytuł wydany przez Armor Games przy­po­mina gry, przy któ­rych mar­no­wa­li­śmy dłu­gie wie­czory w dzie­ciń­stwie? Czym róż­nią się Sodowe lochy od Lego­wi­ska roz­pa­czy? Czym są relikty? Ile kosz­tuje jeden kap­sel? Czy warto tra­cić setki godzin na rajdy? Tego wszyst­kiego dowie­cie się z dzi­siej­szego odcinka.

Szymon Cieśliński

Szymon Cieśliński

http://nekropolitan.blogspot.com/

Cierpiący na wieczny brak czasu literaturoznawca, germanista, dziennikarz, podcaster. Czyta horrory, kształci nowe pokolenia studentów, ogląda horrory, tłumaczy techniczne teksty, gra w horrory, pracuje z dziećmi, bada horrory, uprawia urban exploration i geocoaching. Dodatkowo udziela się wszędzie, gdzie tylko go zaproszą, a co sobotę na swoim blogu publikuje nowy Nawiedzony Podcast. O horrorze oczywiście.