Slow West

Michael Fass­ben­der to przy­kład aktora, który oprócz gło­śnych block­bu­ste­rów, czę­sto wybiera rolę w fil­mach niszo­wych, nie­za­leż­nych. Jak cho­ciażby w oma­wia­nym dziś Slow West, czyli peł­no­me­tra­żo­wym wester­nie, debiu­cie Johna Mac­le­ana. Czy dosta­li­śmy pre­ten­sjo­nalne kino arty­styczne, czy może po pro­stu porządne kino gatun­kowe? Jak spraw­dził się debiu­tant w roli sce­na­rzy­sty i reży­sera? Czy w tak krót­kim fil­mie udało się twórcy opo­wie­dzieć cie­kawą, wie­lo­war­stwową histo­rię, czy raczej mamy do czy­nie­nia z ładną bła­hostką? O tym i wielu innych kwe­stiach opo­wie dziś Jerry.

 

Michał Rakowicz

Michał Rakowicz

http://jerrystales.blogspot.com/

Miłośnik horroru, kryminału i fantastyki w niemal każdej postaci, nieustannie walczący z pokusą dokupienia kolejnej książki i komiksu do systematycznie puchnącej kolekcji. Na co dzień pisze i nagrywa na swoim blogu i udziela się jako redaktor serwisu Carpe Noctem.