Przecast 2 – Ostry Terror Szymasa, czyli o kolekcjonowaniu, erotyce i nostalgii

Witamy w Przecaście, czyli w przekozackim przeglądzie popkultury z przekazem, tj. w regularnym cyklu luźnych rozmów twórców i przyjaciół Konglomeratu o tym, co aktualnie dzieje się w popkulturze. W tym tygodniu porozmawiamy o naszych oczekiwaniach względem filmowych i serialowych zapowiedzi, o nostalgii i żerowaniu na niej, o zmianach w promocji i recepcji erotyki, o plastynacji oraz o komiksowych i książkowych kolekcjach kioskowych. Dokładny spis treści znajdziecie poniżej:

  • 0:01:30 – „Pitbull: Ostatni pies” - trailer
  • 0:12:10 – „Ash vs Evil Dead”, sezon 3 - trailer
  • 0:14:30 – „Summer ‘84” - trailer
  • 0:18:38 – „Modyfikowany węgiel” - trailer
  • 0:23:47 – „Terror” - trailer
  • 0:29:52 – Serial “Kroniki wampirów”
  • 0:34:46 – Serial „Mayans MC” i „Synowie Anarchii”
  • 0:46:01 - Pierwsze wrażenia z serialu „Black Lightning”
  • 0:52:29 - Nowe odcinki audio serialu „Robin of Sherwood”
  • 1:00:18 – Ostry sex, osty język, ostra jazda, czyli nowa gwiazda na polskim rynku powieści kryminalnej, promocja książek Pauliny Świst i Remigiusza Mroza, thrillery erotyczne na Polsacie oraz literatura dla dorosłych wczoraj a dziś.
  • 1:22:42 – Gry Danganronpa 1 i 2
  • 1:30:01 – Zapowiedź konwentowe (m.in. Fantasmagoria i Holocron)
  • 1:36:18 – Wystawa „Body Worlds Vital
  • 1:55:03 – Kioskowe kolekcje książek i komiksów

Hubert Spandowski

http://radio-sk.blogspot.com/

Fanatyk Stephena Kinga. Współautor polskiego serwisu Kinga. Miłośnik filmu (głównie fantastyki i B-klasowych horrorów), nałogowy pochłaniacz seriali, książek i komiksów. Nieuleczalny kolekcjoner. Bywalec konwentów lubiący integrację miedzyfandomową. Wielki fan Star Wars w każdej postaci.

Bogusia Szewczyk

Z wykształcenia dziennikarka, z zamiłowania księgarka, z przypadku podcasterka. Wieczna entuzjastka wszystkiego, co ma związek z sensacją i szeroko rozumianą fantastyką. Fanka The X files na zawsze!! Niereformowalna gaduła, gotowa zamęczyć was rozedrganym z emocji słowotokiem.

Szymon Cieśliński

Szymon Cieśliński

http://nekropolitan.blogspot.com/

Cierpiący na wieczny brak czasu literaturoznawca, germanista, dziennikarz, podcaster. Czyta horrory, kształci nowe pokolenia studentów, ogląda horrory, tłumaczy techniczne teksty, gra w horrory, pracuje z dziećmi, bada horrory, uprawia urban exploration i geocoaching. Dodatkowo udziela się wszędzie, gdzie tylko go zaproszą, a co sobotę na swoim blogu publikuje nowy Nawiedzony Podcast. O horrorze oczywiście.

Rafał Siciński

Rafał Siciński

http://brzuchwieloryba.blogspot.com

Urodziłem się w połowie lat 80tych i tamta dekada jest najbliższa mojemu sercu. Lubię popkulturę w prawie wszystkich jej przejawach (poza tańcem w telewizji i programami reality show). Jestem miłośnikiem dobrej fantastyki: przede wszystkim horroru i science fiction.

  • Sprig­ga­na

    Krót­ko o tym co czy­ta­ły pięt­na­sto­lat­ki płci żeń­skiej sprzed lat: „Saga o ludziach lodu”.

  • Szy­mon Szczyrbowski

    Jesz­cze taki wątek lece­nia w kul­ki przez wydaw­ców kolek­cji pra­so­wych w mia­rę trwa­nia danej kolek­cji. Zbie­ra­łem przez dłuż­szy czas „Arcy­dzie­ła lite­ra­tu­ry rosyj­skiej” – ład­nie wyda­ne, choć dość dro­gie (29,99 zł). Nie­któ­re tytu­ły były dzie­lo­ne na tomy i nie mia­łem z tym pro­ble­mu. Ale spo­sób dzie­le­nia był z cza­sem coraz bar­dziej per­fid­ny, tak że za 29,99 zł kupo­wa­ło się w koń­cu cien­ką bro­szur­kę. Przy­kład: Część 10 „Mistrz i Mał­go­rza­ta”, 378 stron wyda­nych w jed­nym tomie. Czę­ści 29–30, „Zapi­ski myśli­we­go”, podzie­lo­ne na dwie czę­ści 180 + 180 = 360 stron. Jakim pra­wem, ja się pytam!? W koń­cu prze­sta­łem zbie­rać, na szczę­ście nie było obraz­ka na grzbietach 🙂

    • Bogu­sia

      Dzię­ki za komentarz 🙂
      Wiesz, że ja total­nie prze­ga­pi­łam tę rosyj­ską kolek­cję??? Robi się to śmiesz­ne dość, bo pod koniec Prze­ka­stu się roz­ma­rzy­łam, że chcia­ła­bym takie coś zgro­ma­dzić. A tu pro­szę!!! Dzię­ki za informację!
      Pod kątem uczci­we­go podej­ścia to chy­ba naj­lep­sze są kolek­cje z książ­ka­mi Chri­stie, bo nie koja­rzę, żeby one kie­dy­kol­wiek były dzie­lo­ne na tomy. Zresz­tą tutaj kła­nia się też eko­no­micz­na stro­na – tych kolek­cji jest tak wie­le, że jak już odbior­ca zde­cy­du­je się coś zbie­rać to wydaw­nic­twom zale­ży na tym, aby jak naj­wię­cej na tym zaro­bić. Bo ja nie widzę inne­go powo­du dla któ­re­go dzie­li­ło­by się nie­wiel­kie obję­to­ścio­wo książ­ki na kil­ka tomów. Tyl­ko, że nie myślą o tym, że w sumie to w ten spo­sób znie­chę­ca­ją kupujących :/
      Wszy­scy mamy takie same dyle­ma­ty – jak w zale­wie pro­duk­tów zna­leźć coś dla sie­bie. I jak zna­leźć czas, żeby to wszyst­ko przeczytać… 🙁

      • Szy­mas

        Ale kolek­cje Chri­stie są na ogół dość dro­gie, bio­rąc pod uwa­gę for­mat i gru­bość tych pozy­cji :/ Sam kil­ka razy chcia­łem w nie wejść, ale w koń­cu wymiękałem…

    • Szy­mas

      Zga­dzam się, że to dzie­le­nie na tomy na ogół nie ma więk­sze­go sen­su. Tj. że nie stoi za tym kon­kret­na logi­ka i cza­sem jed­ną pozy­cję podzie­lą, innej o podob­nej ilo­ści stron (czy nawet „grub­szej”) nie. Do tego cza­sem druk jest tak duży i tak roz­bi­ty, że gło­wa mała 😀 Choć to aku­rat pro­blem ogól­nie ryn­ku wydaw­ni­cze­go, nie tyl­ko kolekcji.

  • Jakub Szczot­ka

    Ja tam się zga­dzam z sic­kiem. W latach 90-tych seks był tak samo albo bar­dziej eks­po­no­wa­ny niż teraz w każ­dym kio­sku było tego peł­no nie mówiąc o har­le­ki­nach ( cho­ciaż wte­dy nie wie­dzia­łem że takie rze­czy tam moż­na przeczytać 🙂

    • Agniesz­ka Brodzik

      A jak­byś wie­dział to byś czy­tał? 😀 W sumie cie­ka­we, czy nasto­let­ni chłop­cy zwal­czy­li­by swo­ją nie­chęć do wszyst­kie­go, co bab­skie, żeby sobie poczy­tać pikant­ne sce­ny w kiblu 😀

      • Jakub Szczot­ka

        Ja pamię­tam, że w biblio­te­ce szkol­nej w szko­le pod­sta­wo­wej mie­li­śmy taką serię fan­ta­sy z bar­dzo ostry­mi sce­na­mi (jeśli dobrze pamię­tam to zasa­dzie już por­no), więc nie było potrze­by się­ga­nia po „bab­skie” książ­ki :). Nie mogę sobie teraz przy­po­mnieć auto­ra, ale jak to odkry­łem to cała kla­sa zaczę­ła nagle biblio­te­kę odwie­dzać. Cie­ka­wy czy ktoś się kie­dyś zorien­to­wał co kupi­li dla dzieci.

        • Szy­mas

          1. Por­no nie jest teraz eks­po­no­wa­ne w kio­skach, bo zmie­ni­ło się pra­wo i mało kto teraz kupu­je gazet­ki za 20 zło­tych, sko­ro w sie­ci ma por­no­gra­fię za dar­mo. Ogól­nie jed­nak dostęp do por­no­gra­fii jest dużo łatwiej­szy dziś. A, i nie wie­rzę w te gro­mad­ki nasto­lat­ków płci oboj­ga kupu­ją­ce regu­lar­nie „Twój weekend” 🙂
          2. Mi jed­nak nie cho­dzi o por­no­gra­fię czy twar­dą ero­ty­kę per se. Cho­dzi mi o prze­su­nię­cie gra­ni­cy tole­ran­cji na tre­ści wul­gar­ne (A) i na opo­wie­ści BDSM (B) w prze­strze­ni publicz­nej, w księ­gar­niach, w marketingu.
          A: Ostat­nio wyszła jakaś książ­ka o mafii, w któ­rej co dru­gi roz­dział doty­czył je***ia blach. Teraz wycho­dzi „Tok­sy­na”. Kie­dyś raczej nikt by tego nie wydał, nie posta­wił na witry­nie księ­gar­ni czy w domo­wej biblio­tecz­ce. Ktoś powie, że prze­cież był Detek­tyw, były SASy. No tak, ale to zupeł­nie inna poprzecz­ka. Abso­lut­ny „lajt”. Zwy­czaj­ny pulp.
          B: Lite­ra­tu­ra ero­tycz­na, por­no­gra­ficz­na i roman­so­wa zaczy­na­ją zle­wać się w jed­ną całość. Grzecz­ne YA leży na pół­ce obok nie­ko­niecz­nie grzecz­nych opo­wie­ści z wąt­ka­mi BDSM. Okład­ki tych pozy­cji są czę­sto pra­wie iden­tycz­ne. Nasto­lat­ka idzie do Empi­ku po „Mia­sto kości” czy inną „Nie­wier­ną”, a może wró­cić z odważ­niej­szym klo­nem Greya, któ­ry nie będzie się nawet szcze­gól­nie odróż­niał okład­ką od mło­dzie­żó­wek z domo­wej biblio­tecz­ki. Kie­dyś czy­ta­no to, co było dostęp­ne, a więc Mnisz­ków­kę, Dołę­gę-Mosto­wi­cza czy wła­śnie Har­le­ki­ny, któ­re jed­nak w grun­cie rze­czy czę­sto były bar­dzo łagod­ne w wymo­wie. Czer­wie­ni­li­śmy się na ich widok, bo mie­li­śmy po 10 lat. A jakiś czas temu z Bad Wol­fem otwo­rzy­łem przy­pad­ko­wą pozy­cję „dla odważ­nych kobiet” w księ­gar­ni i czu­łem się, jak­bym czy­tał nie­do­ro­bio­ne­go Mastertona.

          • Bogu­sia

            Jest jed­na autor­ka powie­ści uzna­wa­nych za mło­dzie­żo­we, któ­ra pisze ostrzej od E.L. James. Pisar­ka nazy­wa się Abbi Gli­nes i jej powie­ści są bar­dzo odważ­ne, a cie­szą się ogrom­nym wzię­ciem wśród nasto­let­nich czy­tel­ni­czek. Nie mam szcze­gól­ne­go pro­ble­mu z obec­no­ścią sek­su i odważ­nych opi­sów w lite­ra­tu­rze, czy­ta­jąc jej książ­ki (w sumie trzy tytu­ły) momen­ta­mi czu­łam się zaże­no­wa­na i znie­sma­czo­na. Zresz­tą w takiej lite­ra­tu­rze czę­sto utrwa­la­ne są okrop­ne ste­reo­ty­py na temat kobiet i związ­ków. Boha­ter­ki Gli­nes to nie­doj­rza­łe i pozba­wio­ne sza­cun­ku do samych sie­bie dziew­czy­ny, któ­re mylą miłość z sek­su­al­nym uzależnieniem.
            Praw­da jest taka, że nawet w „Sadze o Ludziach Lodu” było dużo sek­su 😉 San­de­mo też pisa­ła dość odważ­ne sce­ny, ale one zawsze mimo pew­nej dosłow­no­ści nie prze­kra­cza­ły gra­ni­cy dobre­go smaku.

          • Szy­mas

            Wize­ru­nek boha­te­rek w tych książ­kach to temat na osob­ną dys­ku­sję :v Dłu­gą, burz­li­wą i smut­ną w wydźwię­ku dys­ku­sję :v

          • Man­do­us

            1. Bo uro­dzi­łeś się 10 lat póź­niej to nie wie­rzysz 😀 Dostęp do pornografii/erotyki był ogra­ni­czo­ny to ludzie korzy­sta­li z tych źró­deł, któ­re były. Pierw­sze­go por­nu­sa obej­rza­łem bo mat­ka zamiast ero­ty­ka przez przy­pa­dek wypo­ży­czy­ła w wypo­ży­czal­ni fikoł­ka a nigdy nie umie­li jakoś spe­cjal­nie cho­wać kaset przed synem. Z tego już wyni­ka­ją dwa fak­ty – po pierw­sze doro­śli ludzie wypo­ży­cza­li i oglą­da­li, po dru­gie dzie­cia­ki korzy­sta­ły z domo­wych zbio­rów. W pod­sta­wów­ce sam wypo­ży­czy­łem se ze 2–3 por­nu­sy. Czy­li nie mówi­my tu tyl­ko o dostę­pie do „Two­je­go week­en­du” a o ostrej tre­ści. A pod­sta­wów­kę koń­czy­łem mając 13 lat. W 2 kla­sie liceum zaczą­łem pić i palić i nigdy nikt nie zro­bił mi pro­ble­mu ani w barze ani w mono­po­lo­wym a kupo­wa­łem dużo róż­nych trun­ków w róż­nym sta­nie upo­je­nia. Takie czasy.

            2. Tu peł­na zgo­da ale tak jak mówię w nagra­niu gra­ni­ca bar­dzo moc­no się prze­su­wa. Same por­nu­sy są teraz zupeł­nie inne i nie cho­dzi o fabu­łę 😀 Włącz­cie sobie dowol­ny film z lat dzie­więć­dzie­sią­tych a potem z 2018. Język medial­ny się zmie­nił, pro­mo­cja, rekla­ma i dostęp do wsze­la­kich tre­ści. się zmienił. 

            A co do tego co pisze Bogu­sia to nie umiem wyro­bić sobie zda­nia czy to dobrze, że się­ga­ją po taką lite­ra­tu­rę czy źle. Alter­na­ty­wą jest por­nus z neta więc chy­ba lepiej jak prze­czy­ta­ją por­nu­sa niż go obej­rzą. Choć z dru­giej stro­ny to, że czy­ta­ją nie zna­czy, że nie oglądają 🙂

          • Szy­mas

            1. Sam napi­sa­łeś, że rodzi­ce „nie umie­li spe­cjal­nie CHOWAĆ kaset przed synem”. Teraz por­no nie da się scho­wać. A co do usłu­go­daw­ców i ich ole­wa­nia ogra­ni­czeń wie­ko­wych, to pew­nie te 10 lat napraw­dę robi róż­ni­cę, bo za moich cza­sów już kon­tro­la była więk­sza i wszyst­ko trze­ba było kupo­wać przez star­szych kole­gów czy star­sze koleżanki.

            2. Wła­śnie poziom wul­gar­no­ści wzra­sta. Przy­kład z inne­go medium: Cypis (wyko­naw­ca) na dys­ko­te­kach. Kur­wa mać. Nie wiem, jak moż­na pro­mo­wać taki syf, a w waka­cje widzia­łem, jak w mniej­szej miej­sco­wo­ści set­ka osób giba­ła się w rytm cze­goś takie­go… Tu jest przy­kład „twór­czo­ści” tego pana: https://www.youtube.com/watch?v=5OmpC2Kcke0

          • Man­do­us

            2. Dobra nuta 😀 W pod­sta­wów­ce słu­cha­łem „Dr Huc­ken­bu­sha” więc wiesz… kape­la z począt­ku lat osiemdziesiątych 🙂
            Takie hity jak „Czy pałę ssiesz” albo „Jebał cie pies”
            https://youtu.be/j9ukifzDRcs
            http://www.tekstowo.pl/piosenka,dr__huckenbush,jebal_cie_pies.html
            https://youtu.be/RgVMnh9w_A8

          • Szy­mas

            Dr Hac­ken­busch »»»»»»> Cypis =)

          • Szy­mas, ja wiem że będziesz bro­nił swo­je­go zda­nia i jakie­goś wyide­ali­zo­wa­ne­go obra­zu nasto­la­tek, ale jesteś w błę­dzie. Dziew­czy­ny w pod­sta­wów­ce w latach 90tych oglą­da­ły fil­my por­no­gra­ficz­ne, któ­re poży­cza­ły od kole­gów albo zna­la­zły u swo­ich rodzi­ców. Powiem wię­cej, nigdy nie było pro­ble­mu żeby poszły do kio­sku i kupi­ły Wam­pa albo jakieś pismo dla gejów. Z resz­tą nie trze­ba było iść do kio­sku bo w week­en­dy na ryn­kach i sta­dio­nach roz­kła­da­li całe stra­ga­ny z pra­są zagra­nicz­ną i moż­na było wybie­rać wśród setek pozy­cji przy­wie­zio­nych z Nie­miec. Dziew­czy­ny szyb­ciej się zaczy­na­ły inte­re­so­wać sek­sem niż ich rów­no­lat­ko­wie. W chwi­li obec­nej mają łatwiej­szy dostęp do tego typu tre­ści z pozio­mu swo­je­go smartfona.
            To że ty o czymś takim nie wiesz i nie wie­rzysz to praw­do­po­dob­nie tyl­ko i wyłącz­nie kwe­stia tego, że nikt, aż do teraz nie chciał cię uświadamiać. 

            Lite­ra­tu­ra bru­tal­na i klo­acza­na oraz książ­ki ero­tycz­ne nie poja­wi­ły się nagle w ostat­nich 5 latach. Powiem wię­cej, dostęp do wie­lu pozy­cji z pra­sy był zde­cy­do­wa­nie łatwiej­szy niż w chwi­li obec­nej, bo teraz książ­ki to głów­nie duże mia­sta z księ­gar­nia­mi. Kie­dyś była dys­try­bu­cja RUCH -
            naj­więk­sza w Pol­sce. Jak coś było w kio­sku to miał to każ­dy. Wszyst­kie Tok­sy­ny i ksiaż­ki o gang­ste­rach to jest wła­śnie lajt przy czymś co wycho­dzi­ło w latach 90tch. Cza­so­pi­smo ZŁY. 20 lat temu było moż­na kupić w każ­dym kio­sku, w mojej kla­sie wte­dy czy­tał to wła­ści­wie każ­dy chłopak.
            Jesz­cze wspo­mnę o pozy­cjach Master­to­na o sek­sie, któ­re były kie­dyś best­sel­le­rem, miał to każ­dy, a moż­na było tam prze­czy­tać rze­czy o jakich się obec­nym auto­rom nawet nie śniło.

          • Szy­mas

            Sic­ku, wiem, że będziesz bro­nił swo­je­go zda­nia i nasto­lat­ków, któ­rzy sto­ją w kolej­kach po por­no z kio­sku czy na sta­dio­nie, ale chy­ba tro­chę prze­sa­dzasz 😀 No poży­cza­ły. I trzy­ma­ły pod łóż­kiem. Jak ktoś chciał, to się dorwał do fil­mu czy gazet­ki. Ale nadal nie wie­rzę w te regu­lar­ne i bez­pro­ble­mo­we zaku­py w kio­sku pod domem.

            Gdzie napi­sa­łem, że lite­ra­tu­ra ero­tycz­na poja­wi­ła się w ostat­nich pię­ciu latach? Teraz książ­ki zamó­wisz przez inter­net z dowo­zem do domu. A do księ­gar­ni z kil­ko­ma tysią­ca­mi pozy­cji na sta­nie masz 15 minut tram­wa­jem? Ile mia­łeś pozy­cji w kio­sku, że dostęp był łatwiej­szy? 😀 😀 😀 Dobra, „Zły” to była jaz­da po ban­dzie, ale nie czy­ta­łeś tego otwar­cie czy nie wysta­wia­łeś na witry­nie księ­gar­ni. A Tok­sy­nę już tak :/

            Co ma porad­nik ero­tycz­ny wspól­ne­go z wpy­cha­niem bdsm do lite­ra­tu­ry mło­dzie­żo­wej lub na pół­kę obok? Serio strasz­nie odpły­wasz od tema­tu głównego…

Fatal error: Allowed memory size of 134217728 bytes exhausted (tried to allocate 6605334 bytes) in /home/pmateja2/domains/konglomeratpodcastowy.pl/public_html/wp-includes/wp-db.php on line 1996