Moje seriale cz. 16: Sezon 2016/2017. Arrowverse

Zapra­szam na kolejny odci­nek cyklu pod­ca­stów, w któ­rych cał­ko­wi­cie na żywca, bez przy­go­to­wa­nia, pobież­nie i bez głęb­szej ana­lizy oma­wiam seriale, które oglą­dam. Co pole­cam, czego nie pole­cam, a co defi­ni­tyw­nie odra­dzam? Z zało­że­nia krótko i prze­kro­jowo.

W dzi­siej­szej audy­cji nie ogra­ni­czam się do mniej­szych okre­sów cza­so­wych i pór roku, a oma­wiam pierw­szy zestaw dłu­gich, peł­nych, ponad 20-odcin­ko­wych seriali, połą­czo­nych jed­nak tema­tycz­nie, wcho­dzą­cych w skład tele­wi­zyj­nego uni­wer­sum DC. Nawią­zuję też do tego o czym mówi­łem przed rokiem i do mojego ówcze­snego „roz­sta­nia” z tymi tytu­łami. A dzi­siaj na warsz­tat biorę cztery seriale:

  • Super­girl, sezon 2
  • Legends of Tomor­row, sezon 2
  • Arrow, sezon 5
  • Flash, sezon 3

 

Hubert Spandowski

http://radio-sk.blogspot.com/

Fanatyk Stephena Kinga. Współautor polskiego serwisu Kinga. Miłośnik filmu (głównie fantastyki i B-klasowych horrorów), nałogowy pochłaniacz seriali, książek i komiksów. Nieuleczalny kolekcjoner. Bywalec konwentów lubiący integrację miedzyfandomową. Wielki fan Star Wars w każdej postaci.

  • Man­dous

    Zapo­mnia­łem dodać, że nowa postać we Fla­shu, grana przez Dra­cona Mal­foya, bar­dzo na plus. Na początku wner­wiał ale wtedy wszy­scy wner­wiali a mniej wię­cej od połowy sezonu dołą­cza do team Flash i robi się sza­le­nie pozy­tywny i faj­nie się wpa­so­wuje.