Moje seriale cz. 06: Sezon 2015/2016

Kon­ty­nu­uję dłu­go­ter­mi­nową serię pod­ca­stów, w któ­rych cał­ko­wi­cie na żywca, bez przy­go­to­wa­nia, pobież­nie i bez głęb­szej ana­lizy oma­wiam seriale, które oglą­dam. Co pole­cam, czego nie pole­cam, a co defi­ni­tyw­nie odra­dzam? Z zało­że­nia krótko i prze­kro­jowo.

W dzi­siej­szej audy­cji oma­wiam piaty zestaw seriali, które oglą­da­łem w zakoń­czo­nym sezo­nie i nie sku­piam się już na żad­nej segre­ga­cji gatun­ko­wej. Bez żad­nej myśli prze­wod­niej, zupeł­nie losowo.

  • Nar­cos, sezon 1
  • Heroes Reborn, sezon 1
  • The Shan­nara Chro­nic­les, sezon 1
  • Har­lan Coben’s The Five, sezon 1

Hubert Spandowski

http://radio-sk.blogspot.com/

Fanatyk Stephena Kinga. Współautor polskiego serwisu Kinga. Miłośnik filmu (głównie fantastyki i B-klasowych horrorów), nałogowy pochłaniacz seriali, książek i komiksów. Nieuleczalny kolekcjoner. Bywalec konwentów lubiący integrację miedzyfandomową. Wielki fan Star Wars w każdej postaci.

  • michax

    Z Nar­cos ja mam pro­blem. Pomimo faktu, że uwiel­biam histo­rie oparte na fak­tach, o gang­ste­rach, mafio­zach, ale nie wcią­gnął mnie zupeł­nie. W sumie nie wiem czemu bo powi­nien. Z podob­nych kli­ma­tów o gang­ste­rach i gdzie nie ma ani jed­nej postaci co można polu­bić to już zde­cy­do­wa­nie bar­dziej przy­padł mi do gustu serial Gomorra . Jedną z wad serialu jest wła­śnie opo­wia­da­nie przez agenta tego co widać na ekra­nie a tego ja nie cier­pię przez co cza­sami czu­łem się jak­bym oglą­dał pro­gramy histo­ryczne Woło­szań­skiego (tak na mar­gi­ne­sie które lubię) i jak mnie pamięć nie myli prze­ska­ki­wali cza­sami o lata w sezo­nie, jakby chcieli jak naj­wię­cej mate­riału upchać do serialu. Z takich histo­rii opar­tych na fak­tach o wiele bar­dziej przy­padł mi do gustu serial Ame­ri­can Crime Story w sezo­nie 2015/2016 – oglą­da­łeś? Słusz­nie zachwa­lany. A mnie po pro­stu bra­kuje thril­le­rów prawniczych/sądowych, takich fil­mów jak Ludzie honoru czy adap­ta­cji powie­ści Gri­shama (a w latach 90 to co rok film wg jego powie­ści był w kinach, jak np. Firma) i w tym przy­padku dosta­łem 10go­dzinną pierw­szo­rzędną roz­rywkę.

    Z Kro­ni­kami Shan­nary cie­kawa sprawa, bo jara­łem się seria­lem od momentu jak widzia­łem tra­iler, poza tym oglą­da­łem serial poprzedni twór­ców Kro­nik czyli Sma­lville do samego końca i podo­bał mi się.Ale głów­nym powo­dem że jara­łem się jest po pro­stu to, ze uwiel­biam każdą odmianę fan­tasy i to w wer­sji bar­dziej dla doro­słych jak Gra o Tron (w sumie możesz oglą­dać serial bo czym dalej to coraz mniej fabuła przy­po­mina histo­rię z ksią­żek a w naj­now­szej serii prze­go­nili wyda­rze­nia z kolej­nych tomów i serial za 2 lata się skoń­czy naj­praw­do­po­dob­niej), ale też lubię fan­tasy w wer­sji dla młodzieży/dzieci jak np. Nie­koń­czącą się opo­wieść uwiel­biam, cały cykl z Panem Klek­sem (w sumie to fan­tasy, zwłasz­cza Podróże) czy takie filmy jak Legend Scotta, Wil­low czy np. Ciemny krysz­tał w reży­se­rii twórcy Mup­pe­tów. Uwiel­biam też Władce Pier­ścieni, zwłasz­cza wer­sje roz­sze­rzone. Jedy­nie Wiedź­mina seria­lo­wego i fil­mo­wego nie tra­wię, ale podo­bał mi się nawet War­craft z tego roku mimo faktu, że nie gra­łem w gry, nie znam tego świata i mimo tego, że więk­szość po fil­mie jedzie i w sumie nie dzi­wię się, bo ma film sporo wad, ale i tak go lubię. 

    Oprócz tego że bra­kuje mi róż­nych odmian fan­tasy (ile można oglą­dać filmy co wymieniłem?)to kolej­nym powo­dem przez który ten serial był dla mnie obo­wiąz­kową pozy­cją był fakt, że krę­cony w Nowej Zelan­dii. A od czasu jak Jack­son zare­kla­mo­wał swoją ojczy­znę we WP to po pro­stu zako­cha­łem się w tym kraju i oglą­dam każdy film nie tylko Jack­sona, który był krę­cony w tym kraju. Jeśli będę bogaty kie­dyś mam nadzieję się wybrać na wycieczkę do Nowej Zelan­dii. A oglą­da­jąc tra­iler Kro­nik Nowa Zelan­dia wyglą­dała w nim bajecz­nie. No i brat pole­cał mi serial że wart uwagi do pew­nego momentu, bo podobno czym dalej to wła­śnie wątki roman­sowe wycho­dzą podobno na plan pierw­szy i zamie­nia się to jak okre­ślił tro­chę w Beverly Hills 90210 w kli­ma­tach fan­tasy czyli romanse zdo­mi­no­wały serial. No i od tej pory Kro­niki z jed­nej z naj­bar­dziej ocze­ki­wa­nych pro­duk­cji spa­dły u mnie na sam koniec listy seriali do obej­rze­nia, cią­gle go prze­kła­dam.

    • Man­dous

      ACS nie oglą­da­łem. „Gomorrę” zaczą­łem. Obej­rza­łem pierw­szy odci­nek i bar­dzo mi się podo­bał i już dawno mia­łem nad­ro­bić całość ale póki co nie ruszy­łem dalej. Ale na bank będę oglą­dał. „Sma­lville” nie oglą­da­łem nigdy. A w tema­cie „Gry o Tron” nie tyle cho­dziło mi o spo­ilery co wła­snie o fakt, że te histo­rie się róż­nią. Jeśli cho­dzi o książki to został mi ostatni tom i już teraz tyle zapo­mnia­łem z tego cyklu, że nie wiem czy w ogóle się za niego zabiorę ale jak byłem w ciągu czy­tel­ni­czym to wła­snie dla­tego prze­sta­łem oglą­dać, że mi się te dwie histo­rie mie­szały i gubi­łem się co było w książ­kach a co w serialu. A że książki podo­bały mi się bar­dziej to stwier­dzi­łem, że naj­pierw prze­czy­tam a potem biorę się za serial. Przy ówcze­snym tem­pie czy­ta­nia myśla­łem, że z ostat­nim tomem wyro­bie się na długo przed pią­tym sezo­nem a wyszło tak, że prze­le­ciał szó­sty a ja książki nie ruszy­łem. Co do kro­nik to trzeba się nasta­wić na mło­dzie­żo­wość. To jest w końcu MTV i to z zało­że­nia jest mło­dzie­żówka. Taki „Krzyk” jest niby hor­ro­rem a też zajeż­dża 90210, przy czym jed­nak deli­kat­niej. W Kro­ni­kach te mło­dzie­żowe dra­maty miło­sne są bar­dziej wyeks­po­no­wane plus sami boha­te­ro­wie mło­dzi, piękni, zako­chani. Świat wygląda prze­cu­dow­nie i jest roz­mach ale tak jak mówię w pod­ca­ście osta­tecz­nie tro­chę za bar­dzo jest to zmi­ni­ma­li­zo­wane. Wszę­dzie docho­dzimy w 5 minut a jak mamy wielką bitwę to jakby się kilku dre­sów na osie­dlu lało. Ale tak czy siak mnie się podo­bało 🙂