Moje seriale cz. 05: Sezon 2015/2016. Horror

Kon­ty­nu­uję dłu­go­ter­mi­nową serię pod­ca­stów, w któ­rych cał­ko­wi­cie na żywca, bez przy­go­to­wa­nia, pobież­nie i bez głęb­szej ana­lizy oma­wiam seriale, które oglą­dam. Co pole­cam, czego nie pole­cam, a co defi­ni­tyw­nie odra­dzam? Z zało­że­nia krótko i prze­kro­jowo.

W dzi­siej­szej audy­cji oma­wiam czwarty zestaw seriali, które oglą­da­łem w zakoń­czo­nym sezo­nie i sku­piam się na hor­ro­rach.

  • Sla­sher, sezon 1
  • Scream Queens, sezon 1
  • Ash vs Evil Dead, sezon 1

Hubert Spandowski

http://radio-sk.blogspot.com/

Fanatyk Stephena Kinga. Współautor polskiego serwisu Kinga. Miłośnik filmu (głównie fantastyki i B-klasowych horrorów), nałogowy pochłaniacz seriali, książek i komiksów. Nieuleczalny kolekcjoner. Bywalec konwentów lubiący integrację miedzyfandomową. Wielki fan Star Wars w każdej postaci.

  • No to ja powiem prze­wrot­nie. Nie byłem nigdy fanem ory­gi­nal­nej serii ED, ale Ash bar­dzo mi się podo­bał. To zna­czy mój sto­su­nek do ED jest ambi­wa­lentny. Jedynka i dwójka zawsze tro­chę mnie nudziły, „Armia ciem­no­ści” miała już wystar­cza­jąco roz­wi­niętą fabułę, by mnie zain­te­re­so­wać, ale dopiero Ash IMO poka­zuje pełen epicki poten­cjał tej histo­rii.