Invincible. Tom 3

Kon­ty­nu­acja nie­zwy­kłej opo­wie­ści o Mar­ku Gray­so­nie, zna­nym pod super­bo­ha­ter­skim pseu­do­ni­mem Invin­ci­ble. Mark doszedł już do sie­bie po wstrzą­sa­ją­cych wyda­rze­niach z udzia­łem jego ojca i stop­nio­wo wyra­sta na samo­dziel­ne­go super­bo­ha­te­ra, zdol­ne­go rato­wać świat. Spra­wy ser­co­we ukła­da­ją mu się dobrze. Ma cie­płą rzą­do­wą posad­kę, dzię­ki któ­rej stać go na opła­ce­nie stu­diów. Parę razy dostał w zęby, ale zasad­ni­czo z powo­dze­niem wyko­nu­je swo­ją robo­tę. Tym­cza­sem dzie­ją się rze­czy, któ­re mogą dopro­wa­dzić do jego ponow­ne­go spo­tka­nia z ojcem. Invin­ci­ble zupeł­nie nie spo­dzie­wa się tego, co szy­ku­je mu los. 

Egmont, jak to zwy­kle bywa w ostat­nim cza­sie przy nowow­pro­wa­dzo­nych na rynek seriach, zaser­wo­wał nam sto­sun­ko­wo szyb­ko trze­ci tom „Invin­ci­ble”. A to może ozna­czać tyl­ko jed­no – powrót duetu Misiael/Mando. Jak Pano­wie oce­nia­ją dal­szy ciąg opo­wie­ści Kirk­ma­na? Widać pro­gres, czy może nie jest już tak różo­wo jak w przy­pad­ku pierw­sze­go i dru­gie­go albu­mu zbior­cze­go? Przed jaki­mi wyzwa­nia­mi autor sta­wia swo­ich boha­te­rów? Czy dobrze radzi sobie z roz­wo­jem posta­ci? Jak bar­dzo bru­tal­ny jest ten komiks i czy nadal potra­fi nas czymś zasko­czyć? I wresz­cie: czy war­to się­gnąć po ten tytuł? O tym wszyst­kim i o wie­lu innych kwe­stiach posłu­cha­cie w dzi­siej­szym pod­ca­ście!

Komiks „Invin­ci­ble. Tom 3” kupi­cie oczy­wi­ście w skle­pie wydaw­nic­twa Egmont.

Avatar

Hubert Spandowski

http://radio-sk.blogspot.com/

Fanatyk Stephena Kinga. Współautor polskiego serwisu Kinga. Miłośnik filmu (głównie fantastyki i B-klasowych horrorów), nałogowy pochłaniacz seriali, książek i komiksów. Nieuleczalny kolekcjoner. Bywalec konwentów lubiący integrację miedzyfandomową. Wielki fan Star Wars w każdej postaci.

Avatar

Michał Ochnik

http://mistycyzmpopkulturowy.blogspot.com/

Pisarz, scenarzysta komiksowy i słuchowiskowy, bloger. Beznadziejny fan fantastyki, klasycznych animacji studia Warner Bros.