Dzień Szakala

Po nie­szcze­gól­nie przy­jem­nej lek­tu­rze peł­nej akcji powie­ści Ludlu­ma, któ­rej głów­nym anta­go­ni­stą był ter­ro­ry­sta o pseu­do­ni­mie Sza­kal, Szy­mas posta­no­wił dać szan­sę dużo spo­koj­niej­szej, bar­dziej sto­no­wa­nej powie­ści Fre­de­ric­ka For­sy­tha pod tytu­łem Dzień Sza­ka­la. Czy była to lek­tu­ra uda­na? Czy zdra­dze­nie zakoń­cze­nia na począt­ku książ­ki może być dobrym zabie­giem? Skąd wziął się przy­do­mek Ili­cha Ramíre­za Sán­che­za? Cze­go praw­dzi­wy prze­stęp­ca mógł nauczyć się z powie­ści For­sy­tha? Jakim cudem wła­śnie w Pol­sce powstał sequ­el tej książ­ki? Jeże­li chce­cie się tego dowie­dzieć, zapra­sza­my do odsłu­chu! A póź­niej tak­że do lektury!

Szymon Cieśliński

Szymon Cieśliński

http://nekropolitan.blogspot.com/

Cierpiący na wieczny brak czasu literaturoznawca, germanista, dziennikarz, podcaster. Czyta horrory, kształci nowe pokolenia studentów, ogląda horrory, tłumaczy techniczne teksty, gra w horrory, pracuje z dziećmi, bada horrory, uprawia urban exploration i geocoaching. Dodatkowo udziela się wszędzie, gdzie tylko go zaproszą, a co sobotę na swoim blogu publikuje nowy Nawiedzony Podcast. O horrorze oczywiście.

  • michax

    Co do ekra­ni­za­cji książ­ki to pole­cam zde­cy­do­wa­nie wer­sję z Edwar­dem Foxem a nie z Wil­li­sem, któ­ry nie dorów­nał roli Foxa.
    A co do Sza­ka­la to w 2010 roku powsta­ła jego bio­gra­fia w for­mie mini­se­ria­lu „Car­los” z Edga­rem Rami­re­zem , któ­ry leciał u nas w kinach w skró­co­nej wer­sji fil­mo­wej, ale jeśli miał­bym pole­cać to zde­cy­do­wa­nie serial, zwłasz­cza że tyl­ko 3 odcinki.

    • Man­do­us

      Też nie pole­cam tej z Wil­li­sem. Co praw­da widzia­łem tyl­ko raz ale nie wspo­mi­nam jakoś spe­cjal­nie dobrze. No i z całym uwiel­bie­niem dla Wil­li­sa to nie jest aktor do ról nega­tyw­nych zawo­do­wych morderców.

      • michax

        Ja z Wil­li­sem mam pro­blem podob­ny jak w latach 80/90 z moim num­ber one ery VHS Rut­ge­rem Hau­erem, któ­ry zaczął grać w tak złych fil­mach, że nawet mój gust, któ­ry prze­tra­wi nawet naj­więk­sze dzia­do­stwa nie wytrzy­mał i „obra­zi­łem” się na akto­ra na kil­ka dobrych lat (tak gdzieś do 2002 nic nie oglą­da­łem i od tej pory wybie­ram cie­ka­wiej zapo­wia­da­ją­ce się pro­po­zy­cję, choć kupa się cza­sa­mi tra­fi jak np. Dra­cu­la Dario Argen­to z 2012). A oglą­da­łem z nim każ­dy film jaki się poja­wiał w wypo­ży­czal­ni, nie waż­ne czy dobry i jaki gatu­nek, a on dużo lubi grać, i powie­dzia­łem dość po fil­mach, Mr Stitch, Ome­ga Doom i pol­skim sen­sa­cyj­nia­ku Anioł śmier­ci z m.in. Artu­rerm Żmi­jew­skim i Joan­ną Trze­pie­ciń­ską (do dziś pamię­tam sce­nę pości­gu z pol­ski­mi samo­cho­da­mi i te nasze wybu­cha­ją­ce żuki:-) Moja sym­pa­tia do Wil­li­sa i oglą­da­nie każ­de­go fil­mu z nim skoń­czy­ła się po tym co zro­bił ze swo­ją iko­nicz­ną rolą w Szkla­nej pułap­ce 5. Nie widzia­łem od tej pory żad­ne­go fil­mu a nawet mi się obi­ło o uszy że jego kum­ple się od nie­go odwra­ca­ją jak Sylve­ster Stal­lo­ne, któ­ry wolał zaan­ga­żo­wać do trze­ciej czę­ści Nie­znisz­czal­nych For­da niż swo­je­go kum­pla. Nie wiem o co dokład­nie cho­dzi­ło, nie pamię­tam już, ale wyszło że nie­zły buc z Wil­li­sa i to aku­rat mnie nie dzi­wi, bo to moż­na powie­dzieć o poło­wie Hol­ly­wo­od pew­nie, ale coś w tym musi być jeśli kum­pel nie naj­le­piej się wypo­wia­da, podob­nie Kevin Smith też nie­naj­le­piej wspo­mi­na Wil­li­sa z pra­cy na pla­nie jakie­goś fil­mu. W ogó­le jak widzę na imdb w jakich fil­mach gra ostat­nio, pra­wie same pro­sto na dvd, sen­sa­cyj­nia­ki kla­sy B i C, to docho­dzę do wnio­sku, że nasza pol­ska wód­ka któ­rą rekla­mo­wał swe­go cza­su chy­ba za bar­dzo ude­rzy­ła mu w głowę:-)

        • Szy­mas

          Mhm, wła­śnie w oko­li­cy DH5 i trze­cich Nie­znisz­czal­nych też prze­sta­łem inte­re­so­wać się Wil­li­sem, choć wcze­śniej uwiel­bia­łem go. Zasta­na­wia mnie, czy napraw­dę jest tak buco­wa­ty, jak przed­sta­wia­ją go inni ludzie z bran­ży. Kil­ka lat temu tra­fi­łem na kil­ka wywia­dów z nim i wyda­wał się być napraw­dę spo­ko. Wylu­zo­wa­ny facet z dystan­sem do sie­bie, poczu­ciem humo­ru itd. Ostat­nio zaś wszy­scy tak na nie­go psio­czą, że nawet mnie się ta nie­chęć udzieliła…

      • Szy­mas

        W „Luc­ky Num­ber Sle­vin” zagrał genial­ne­go seryj­ne­go mor­der­cę <3

Fatal error: Allowed memory size of 134217728 bytes exhausted (tried to allocate 6607733 bytes) in /home/pmateja2/domains/konglomeratpodcastowy.pl/public_html/wp-includes/wp-db.php on line 1996