Filmy wakacyjne cz. 8,5: To przychodzi po zmroku

Wyobraź sobie koniec świa­ta. A teraz wyobraź sobie coś znacz­nie gor­sze­go… Paul zro­bi wszyst­ko, żeby ochro­nić swo­ją rodzi­nę przed nad­cią­ga­ją­cym, tajem­ni­czym wiru­sem. Na całym świe­cie nie ma dla nich bez­piecz­ne­go miej­sca, oprócz opusz­czo­ne­go dom­ku w środ­ku lasu. Żyją według suro­wych zasad, chcąc prze­trwać naj­gor­sze. Sytu­acja kom­pli­ku­je się, gdy do chat­ki tra­fia kolej­na rodzi­na poszu­ku­ją­ca schronienia…

Żar­łok wybrał się do kina na nowy, dość chwa­lo­ny, kame­ral­ny film „To przy­cho­dzi po zmro­ku”. Czy fak­tycz­nie zasłu­gu­je na dobre opi­nie? Czy gatun­ko­wo to posta­po, thril­ler, czy może hor­ror? Co miej­sce akcji ma wspól­ne­go z chat­ką Żar­ło­ka w lesie? I dla­cze­go nie jest po peł­no­praw­ny odci­nek fil­mów waka­cyj­nych? Posłuchajcie!

Łukasz Skura

Łukasz Skura

Kiedyś SKura, dzisiaj już Żarłok - pożera filmy, książki, płyty a przede wszystkim testuje dobre i złe żarcie na ŻTV. W wolnych chwilach katuje ludzi swoją niestrawną gitarą.

  • Adrian Burz

    SPOILERY

    Jeśli dobrze rozu­miem tytu­ło­wym „tym” jest dla Cie­bie epi­de­mia. Dla mnie tytuł jasno wska­zu­je że to są kosz­ma­ry jakie nawie­dza­ją boha­te­rów w nocy. Szcze­gól­nie mło­de­go Tra­vi­sa. Nie nale­ży czy­tać tego dosłow­nie. To ogół obaw jakie każ­dy mie­wa przed snem, gdy zosta­je sam ze swo­imi myśla­mi. To one osta­tecz­nie wzbu­dza­ją naj­więk­szy nie­po­kój, dopro­wa­dza­ją do kon­flik­tów, pozba­wia­ją boha­te­rów nadziei. 

    Co do two­rze­nia „kon­flik­tu na siłę” nie zga­dzam się. Na koń­cu boha­te­ro­wie nie mogą się roz­stać w poko­jo­wej atmos­fe­rze. Wciąż jest spór o pro­wiant. A oso­by wyru­sza­ją­ce w podróż potrze­bu­ją tego pro­wian­tu wię­cej, dla pew­no­ści iż prze­trwa­ją. Tak bym myślał gdy­bym miał wyru­szyć w dro­gę, to jest zasadne. 

    A sam film ma nie­do­po­wie­dze­nia, ale takie „odga­dy­wal­ne”, bądź przy­naj­mniej „podej­rze­wal­ne”. Dla­cze­go Will kła­mie w spra­wie bra­ta? Gdy komuś nie ufa­my po pro­stu kła­mie­my, to nie ma może jasnej odpo­wie­dzi, ale pod­ło­że psy­cho­lo­gicz­ne owszem. Nie­uf­ność wzglę­dem boha­te­rów po tro­sze nakrę­ca kolej­ne spi­ra­le, a kłam­stwa są ich efek­tem. Jest też tajem­ni­cą jak doszło do zara­że­nia. Są teo­rie jako­by Tra­vis zara­ził się od psa, a dziw­ne zacho­wa­nie czwo­ro­no­ga było wyni­kiem cho­ro­by wła­śnie. Było wszak­że powie­dzia­ne „każ­dy ina­czej prze­cho­dzi cho­ro­bę”. Pies i Tra­vis mogli nosić ją w sobie dłu­żej, a mały zare­ago­wać na nią natych­miast. Koniec koń­ców jed­nak samo podej­rze­nie jest tu powo­dem do starć i to robi robo­tę. Jest tu też rewe­la­cyj­na sce­na gdy Tra­vis pró­bu­je po swo­je­mu „flir­to­wać” z żoną Wil­la. Dla nie­go jest to namiast­ka nor­mal­no­ści, gdyż w tym świe­cie być moż­ne nigdy nie spo­tka dziew­czy­ny do któ­rej mógł­by zaga­dać. W żad­nym wypad­ku nie uwa­żam by sny były oba­wą przed „roz­kła­dem”. One zawsze mają jakieś tło oby­cza­jo­we: chęć nor­mal­ne­go doj­rze­wa­nia, posia­da­nia nor­mal­nej rela­cji z ojcem, tęsk­no­ta za dziadkiem.…

    Bar­dzo faj­ne kino, mrocz­ne, zasad­ne, speł­nio­ne, dobrze nakrę­co­ne. „It fol­lows” to nie jest, ale nie ocze­kuj­my że będzie to pro­duk­cja rów­na naj­lep­sze­mu hor­ro­ro­wi XXI wieku 😉

Fatal error: Allowed memory size of 134217728 bytes exhausted (tried to allocate 6608073 bytes) in /home/pmateja2/domains/konglomeratpodcastowy.pl/public_html/wp-includes/wp-db.php on line 1996